Kolekcjonowanie podkładek pod kufle

Zawsze miałem charakter zbieracza. Kiedy byłem młody zbierałem kapsle po napojach gazowanych, tazo z wizerunkami pokemonów, które można było znaleźć w chipsach, albo karteczki z wizerunkami koszykarzy NBA, którymi później wymieniałem się z kolegami. Kiedy poszedłem na studia poznałem kolegów, którzy mieli podobne pasje do moich, ale zbierali zupełnie inne przedmioty.

Kolekcja podkładek pod piwo

podkładki pod kufelJeden z moich kolegów, którego poznałem na pierwszy rok chwalił się kolekcją blisko stu dwudziestu podkładek pod piwa z różnych krajów. Trzymał je w specjalnym klaserze i traktował jak cenne znaczki. Spodobała mi się taka forma i też postanowiłem zbierać podkładki pod kufel za każdym razem, kiedy wyjdę na miasto na piwo. Początkowo zacząłem zbierać sam, ale ilość podkładek, jakie mogłem zebrać w Polsce była ograniczona. Wieść o moim nowym hobby rozniosła się jednak po rodzinie i bardzo przypadła do gustu moim kuzynom i wujkom. Zaczęli przysyłać mi podkładki z różnych stron świata z każdej podróży jaką odbywali. Na moje szczęście wielu z nich często wyjeżdżało za granice służbowo, a dwóch było nawet pilotami. Dzięki temu po trzech latach mogłem pochwalić się większą kolekcją podkładek, niż kolega na którym się wzorowałem. Czasem porównujemy swoje zbiory, ale więcej unikatów znajduje się w moim klaserze. Dostałem nawet propozycję odkupu swojej kolekcji, ale nie chcę tego robić. Będę zbierał dalej, a jeśli będę potrzebował pieniędzy wiem, że mogę zarobić ich naprawdę sporo.

Mój klaser z podkładkami jest coraz większy i staje się powoli dumą naszej rodziny. Za każdym razem, kiedy jadę do kuzynów chcą, żeby brał go ze sobą, ale jest on już zbyt cenny, na ciągłe podróże. Stworzyłem jednak jego elektroniczny odpowiednik, dzięki czemu cała rodzina może śledzić postępy na bieżąco.