kominki brunner

W zeszłym roku postanowiliśmy ze znajomymi, że w te wakacje wyjedziemy razem na wczasy w góry. Wszystko było mniej więcej zaplanowane. Mieliśmy w górach spędzić cały sierpień a na koniec jeszcze zwiedzić kilka czeskich miast.

Sprzedawałem w sklepie kominki brunner

kominki brunnerNiestety z mojej strony plany były dość niepewne ponieważ nie miałem pieniędzy. Po rozmowie z rodzicami ustaliliśmy, że jeśli pójdę na cały lipiec do pracy to dołożą mi do sierpniowego wyjazdu. To był bardzo fair układ miał jednak małą wadę a mianowicie nie przewidywał, że mógłbym mieć kłopoty ze znalezieniem pracy. Niestety nie było z tym łatwo. W wakacje cała Warszawa pełna była studentów chcących sobie dorobić na następny semestr. W końcu znalazłem jednak firmę sprzedającą kominki brunner. Zanim przyszedłem na rozmowę dokładnie się do niej przygotowałem. Wiedziałem o kominkach brunner dosłownie wszystko. Niestety nie doczytałem, że firma sprzedaje też inne kominki, w tym nawet kominki na gaz. Na szczęście rozmowa kwalifikacyjna była przyjemna i nikt nie sprawdzał czy się przygotowałem merytorycznie czy nie. Praca była bardzo fajna. Większość czasu siedziałem w sklepie zupełnie sam. Piecyki to nie elektronika czy żywność – nie sprzedawały się hurtowo. Czasami wchodzili ludzie i pytali o piece wolnostojące ale zaraz potem szybko wychodzili. Innych odstraszały ceny. Przez miesiąc pracy sprzedałem zaledwie jeden kominek brunner. Szef zauważył, że kominki czy w ogóle piecyki najgorzej sprzedają się latem. Większość schodzi późną zimą.

Zdziwiłem się więc, że zostałem zatrudniony. Okazało się, że jeden sprzedawca poszedł na chorobowe a ktoś przecież musiał być w sklepie niezależnie od tego czy klienci byli czy nie. W tak łatwy sposób zarobiłem na swoje sierpniowe wakacje.

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.