Nie mam czasu zajmować się ogrodem przed domem. Jednocześnie nie mogę patrzeć na to jaki jest zaniedbany. Kilka lat temu zmarła moja mama, która się nim zajmowała i od tego czasu kwiaty i rośliny w ogrodzie “dziczeją”. W końcu postanowiłam z tym skończyć. Wyrwałam wszystkie kwiaty i krzewy i zdecydowałam się zasiać trawę w tym miejscu. 

Kupno wykładziny ze sztucznej trawy

wykładzina sztuczna trawaOkazało się jednak, że taka trawa może być równie wymagająca co niektóre kwiaty i rośliny. Nie wiedziałam już co mam robić, żeby mój ogród przed domem nie straszył wyglądem. Koleżanka podpowiedziała mi, że najlepsza będzie dla mnie wykładzina sztuczna trawa, która świetnie imituje prawdziwą trawę, a przy tym nie trzeba jej podlewać, kosić ani nawozić. Aby mi pomóc podjechała ze mną do sklepu z artykułami ogrodniczymi, gdzie można było dostać taki produkt. Okazało się, że taka wykładzina ze sztucznej trawy jest bardzo tania, kosztuje zaledwie kilkanaście złotych za metr bieżący. Od razu zakupiliśmy tyle wykładziny ile było nam potrzebne, a po powrocie do domu od razu zabraliśmy się do pracy. Najpierw wyrównaliśmy glebę w miejscu, gdzie miała być ona zamontowana. Następnie rozwinęliśmy rolki sztucznej trawy i w odpowiedni sposób umocowaliśmy je do podłoża. Muszę przyznać, że efekt przeszedł moja największe oczekiwania. Byłam bardzo zadowolona.

Taka sztuczna trawa była bardzo równa i gęsta. Wygląda jak prawdziwa zarówno z daleka, jak i z bliska i trzeba było się bardzo dobrze przyjrzeć, żeby zauważyć że jest sztuczna. Dla mnie najważniejsze okazało się to, że jest ona trwała i wytrzymała. Cieszyło mnie to, że nawet po wielu miesiącach jej kolor nie wyblakł, a wykładzina w żadnym miejscu w ogrodzie nie odstawała. Teraz wreszcie mogłam cieszyć się kolorowym, pięknym ogrodem.

Related Posts